Nawigacja

Menu

Wieczorki

Sezon 2014/15

Sezon literacki Stowarzyszenia Oczytanych Małolatów 2014/15

 

zaszczytna "nagroda miasta sanoka" w naszych rękach ...

 

      

... a dokładnie w rękach pani Grażyny Bartkowskiej, która uhonorowana została przez Radę Miasta Nagrodą Miasta Sanoka w zakresie "Kultura i Sztuka" za rozwój czytelnictwa;te piękne kwiaty są od niezawodnych Koleżanek. Doprecyzowując formułkę "za rozwój czytelnictwa": za sukcesywne wypracowywanie i pozyskiwanie środków finansowych na zakup książek, na łączną kwotę rzędu 70 tysięcy zł i na tej bazie inicjowanie oraz systematyczne prowadzenie mniej/bardziej niekonwencjonalnych form pracy z książką i na rzecz książki- czytelnictwa. 

Kilka  zdań prywaty na tę niezwykłą okoliczność:
W latach 2001- 2013 pracowałam jako nauczyciel- bibliotekarz w Gimnazjum Nr 1 w Sanoku, od IX 2013 jestem na emeryturze, kontynuując niektóre działania w ramach Stowarzyszenia. Pragnę podziękować wszystkim Czytelnikom w różnym wieku, z którymi dane mi się było spotkać - dzięki Wam mogę się cieszyć tą nagrodą, bo gdyby nie było komu czytać, nie miałabym się dla kogo starać...smiley

 

 

czerwiec 2015

Ostatnie spotkanie w roku szkolnym 2014/15 odbyło się 19 czerwca i miało specjalny charakter. Podobnie jak trzy lata temu, uhonorowano absolwentki, które w czasie nauki w liceum, uczestniczyły w naszych wieczorkach literackich, angażując się też w ich przygotowanie- były to Martyna Juda i Janka Mękarska oraz absolwenci o krótkim jeszcze stażu- Dominika Rajchel i Beniamin Świgliński, który niestety, nie będzie już uczestniczył w wieczorkach, bo przeprowadza się do Warszawy. Dyrektor Paweł Stefański podziękował za sympatyzowanie z naszą  inicjatywą i wspieranie jej swoją aktywnością. Potem była miła wymiana upominków, Janka i Martyna napisały :"Dziękujemy za wszystkie współne lata spędzone z książkami. Na zawsze zapamiętamy piątkowe wieczorki z osładzającą życie herbatką ..." W części literackiej wykorzystano smakowitości z książki "Sławni ludzie w anegdocie". Spotkanie miało też część formalną, o czym  informacja w innym module Stowarzyszenia.

 

  

 

     

Gratulacje za sezon literacki 2014/15

Oto uczniowie -  najaktywniejsi literaccy imprezowicze sezonu 2014/2015 smiley: Emilia Kruczyk, Milena Kurek, Wiktor Bury 3e, Sylwia Koteńko, Malwina Łuczka, Krysia Sobolak 3b, Ania Synowiec 2d. 

Gratulacje dla najbardziej oczytanych nauczycieli w tym też literackich imprezowiczów, korzystających z naszego księgozbioru. Są to Panie: Edyta Białowąs, Halina Pelczarska, Lucyna Wojtowicz, Lucyna Borczyk, a spośród pozaszkolnych sympatyków naszych spotkań i księgozbioru: Panie Helena Kabala, Katarzyna Gromek, Mirosława Sobkiewicz, Mieczysława Gaździk, Ewa Janicka-Koch. Jest jeszcze sporo nazwisk -zdecydowanych pasjonatów czytania, ale nie załapały się do wykazu, bo przeczytały w minionym roku szkolnym "TYLKO"  50 i ciut mniej książek. Jeśli zestawimy to z mierną średnią krajową oczytania, stwierdzić możemy, że jest u nas "Zagłębie Czytelnicze". Zaś pani Edyta Białowąs, z racji znajomości książek i błyskotliwych recenzji wygłaszanych o nich na poczekaniu,  zasługuje  na miano Honorowego Głównego Konsultanta d/s Księgozbiorusmiley


maj 2015

Co tak zaabsorbowało uwagę  Pań w "Tygodniku Sanockim", co widać na fotkach poniżej?  Napiszemy o tym nieco później, po uroczystości wręczenia "Nagród Miasta Sanoka za szczególne osiągnięcia w dziedzinie Kultura i Sztuka", co nastąpi pod koniec czerwca. Tymczasem zajmiemy się książkami- nowościami, które towarzyszyły nam na spotkaniach 22 i 29 maja 2015. Milenę, co widać na zdjęciu, zaintrygowały "Listy niezapomniane", które w radiowej "Trójce" prezentowane są w cyklu " Korespondencja godna szerszego grona odbiorców". Książkę tę polecamy zarówno młodocianym jak i dorosłym Czytelnikom, którzy znajdą w niej ponad sto najciekawszych i najważniejszych listów w historii ludzkości, na przykład "Aplikacja Leonarda da Vinci szukającego pracy", "List 14-letniego Fidela Castro do prezydenta Roosvelta z prośbą o przesłanie dziesięciu dolarów", "Ostatni list Wisławy Szymborskiej"... Polecamy nowe powieści młodzieżowe  wolne od magii, cudów i takich tam - to "Morze spokoju" i "Zac & Mia". Emilka bardzo poleca wakacyjną "Jajecznicę na deszczówce"/tego się nie je, to się czyta i to smakowicie/. Mamy najnowszą, dziesiątą już część "Pamiętnika nastolatki". W marcu polecaliśmy polską sagę o czterech kobietach/pokoleniach, teraz proponujemy podobną sagę, ale norweską, pod tytułem "Stulecie". Innymi słowy- każdy znajdzie coś dla siebie, zapraszamy!

    

  


kwiecień 2015

hau, hau ...

Jako że 22 kwietnia był Dzień Ziemi, a 23 kwietnia Światowy Dzień Książki, chcieliśmy to jakoś uwzględnić na wieczorku literackim 24 kwietnia, stąd Goście Specjalni : Timi- piesek Emilki i Tija- Beniamina. Nie były u nas po raz pierwszy, zaglądały do biblioteki w czasie wakacyjnych dyżurów, tak więc wiedziały, jak się zaprezentować i zachować. Co prawda interesowało je bardziej menu cukiernicze niż literackie, ale miło im było, że o pieskach mówimy i czytamy. Emilka przygotowała fragmenty z książki "Ja, Puchacz", którą na wyraźne życzenia psa Puchacza spisał jego pan/autor- Krzysztof Kreutzinger. Inny, rekomendowany tytuł, z którym po części zapoznaliśmy się, to "Chłopiec i pies" autorstwa Wendy Holden, angielski bestseller oparty na faktach: jak wielki pies o trzech łapach zmienił życie chorego chłopca. A skoro już o Dniu Ziemi-  polecamy jeszcze "Mrowisko" E. O. Wilsona, wybitnego przyrodoznawcy naszych czasów, zdobywcy Nagrody Pulitzera. Jak napisano w recenzji, to "inspirująca i pełna magii historia dorastającego chłopca, który postanowił ocalić świat przed najgroźniejszym ekologicznym drapieżcą: człowiekiem ..."

 

 

    

 

     

 

    

 

    


kwiecień 2015

17 kwietnia odbyło się kolejne spotkanie w "Saloniku Literackim". Pozazdrościć  można paniom, które niedawno dołączyły do stałej ekipy: mają szeroki wybór "wyczytanych" już książek, nikt im nie zagląda do siatki, czy nie "podprowadziły" za dużo nowości wink A i recenzję każdej książki mają na życzenie, czasem tylko szkopuł w tym, że ile czytelniczek, tyle różnych opinii, nie pozostaje  więc nic innego, jak wypożyczyć i mieć swój pogląd. Do zobaczenia 22 maja! Ponieważ  ukazało  się wznowienie i udało nam się kupić książkę Wiliama Whortona "W księżycową jasną noc", chcemy ją szczególnie   zarekomendować. To genialna pozycja, zarówno ze względu na warsztat literacki, jak i treść - autor w głęboko poruszający sposób przedstawia bezsens i okrucieństwo wojny...

 

   

 


marzec 2015

"poeci wyklęci"

Za sprawą naszych absolwentek - Martyny Judy i Janki Mękarskiej, oraz ich koleżanki z II LO- Wiktorii Barańskiej, wieczorek literacki 27 marca upłynął pod znakiem poezji Rafała Wojaczka, Andrzeja Bursy i Kazimierza Ratonia, zaliczanych do grona poetów wyklętych /nie łączyć z pojęciem żołnierzy wyklętych/  Twórczość poetów wyklętych spotykała się zwykle z odrzuceniem współczesnych, po śmierci autorów często stając się przedmiotem kultu. Dziewczęta zaprezentowały sylwetki poetów, przygotowały ich wiersze do przeczytania przez uczestników oraz same popisały się recytacjami - BRAWOsmiley Jako że wśród uczestników wieczorku oprócz absolwentek byli sami trzecioklasiści, pozaliteracką część spotkania zdominowały rozmowy na temat rankingu szkół ponadgimnazjalnych . Powodzenia na egzaminach gimnazjalnych i na maturachyes

 

   

   

   


 

Spotkanie 20 marca upłynęło pod znakiem świątecznych zapasów, ale książkowych , nie kulinarnych, przy powtarzających się, tradycyjnie czynionych obietnicach, że" teraz to już na pewno nie bedę przesadzać z pichceniem i pieczeniem". Niedobory kulinarne można wszak uzupełnić menu książkowym, bo już klasyk Kubuś Puchatek mówił, że książka to też strawa, tylko że duchowa. Wesołych Świąt i smacznej lektury ! Może jeszcze tylko maluśki cytacik Ireny Matuszkiewicz z książki Przeklęte, zaklęte /cztery pokolenia, pięć kobiet, saga którą bardzo polecamy/: "Kto pokłada szczęście w jadle,tego cały zaszczyt w sadle"frown

 

   

 


luty 2015

Zacytowany poniżej fragment z książki Olgi Tokarczuk "Dom dzienny, dom nocny" towarzyszył nam jak mantra od zarania naszych wieczorkowych spotkań przynajmniej raz w roku. W zależności od pory roku zamiennie stosowaliśmy przymiotniki "ciepłym/chłodnym":

(...) Jaka to rozkosz, jaka słodycz życia - siedzieć w chłodnym domu, pić herbatę, pogryzać ciasto i czytać. Przeżuwać długie zdania, smakować ich sens, odkrywać nagle w mgnieniu sens głębszy, zdumiewać się nim i pozwalać sobie zastygać z oczami wklejonymi w prostokąt szyby. Herbata stygnie w delikatnej filiżance, nad jej powierzchnią unosi się koronkowy dymek, który znika w powietrzu, zostawiając ledwie uchwytny zapach. Sznureczki liter na białej stronie książki dają schronienie oczom, rozumowi, całemu człowiekowi. Świat jest przez to odkryty i bezpieczny. Okruszki ciasta wysypują się na serwetę, zęby dzwonią leciutko o porcelanę. W ustach zbiera się ślina, bo mądrość jest apetyczna jak drożdżowe ciasto, ożywiająca jak herbata(...)

Na wieczorku 27 lutego spontaniczną  improwizację na temat czytania wygłosiła Milena Kurek, wspomagana przez Emilkę Kruczyk. Nie wiadomo, czy i kiedy uda się tę płomienną wypowiedź ujarzmić w zdania, ale jeśli tylko to nastąpi, zostaną one tutaj zamieszczone.

      


 

Na spotkaniu 20 lutego skonstatowaliśmy, że mamy w wieczorkowej obsadzie silną ekipę medyczną ...  dobrze jest poczuć się bezpieczniesmiley Mamy urozmaiconą mozaikę charakterów i wiemy na przykład, kto z nas bez wahania postąpiłby tak , jak o tym mówi Bohumil Hrabal: "Porządna książka nie jest po to, aby czytelnik mógł łatwiej usnąć, ale żeby musiał wyskoczyć złóżka i tak jak stoi, w bieliźnie, pobiec do pana literata i sprać go po pysku"- proszę więc sobie wyobrazić, jak soczyste i treściwe są niektóre z recenzjilaugh  Nasza mozaika książkowa też jest różnorodna: od książek Alice Munro- laureatki Literackiej Nagrody Nobla z 2013 roku, Joanny Bator- laureatki Literackiej Nagrody Nike  po książki, które można by bez wahania przypisywać  na receptę na różne dolegliwości, bo parafrazując znane porzekadło - " przy zdrowym duchu, zdrowsze ciało!"

 

 

   

 

      

 


STYCZEŃ 2015

30 stycznia wieczorkiem, literaccy imprezowicze zanim popędzili na ferie, zahaczyli jeszcze o bibliotekę,        a niektórzy właśnie w  drodze na ferie- tak jak Jaropełk Wantuła- Winikajtis. Miło było gościć Absolwentów! Beniamin Świgliński nas zaskoczył- pierwszy raz objawił się jako autor słów do rapowych piosenek, dał je do poczytania zebranym i jak poinformował, ma plany ich nagrania. Wzbogacił też nasze menu cukiernicze- ciasteczka, którymi nas uraczył, były pyszne !!! Jaropełk uchylił rąbka tajemnicy z życia w internacie i jak za starych dobrych czasów, trochę poczytał. Tym razem fragmenty wybrane zostały z książki „Każdego dnia…” – to zbiór opowiadań różnych autorów, zaczynających się właśnie od słów „Każdego dnia …” Autorzy dzielą się z nami swoimi historiami, życiowymi doświadczeniami, dotyczącymi też codziennych trosk, radości, nadziei. Przypominają o tym, o czym wprawdzie dobrze wiemy: że trzeba być wytrwałym w dążeniu do celu, pokonywaniu słabości, trzeba umieć doceniać drobne radości , ale od czasu do czasu potrzebne jest nam, niezależnie od wieku, takie wspierające, mentalne klepnięcie w ramię, czy też solidniejszy,  mentalny kopniak w charakterze przypominajki. Te opowiadania świetnie się do tego nadają! Temat kolejnego spotkania zrodził się spontanicznie, w trakcie aktorskich popisów Mileny Kurek i można go ująć w tytule "Domowa szkoła przetrwania". Jak widać, luźne rozmowy na zakończenie są dosyć kreatywne, bo z kolei Krysia Sobolak zaproponowała konkurs na fotki domowych biblioteczek, który można połączyć ze znanym już u nas z wystawki konkursem  "Wakacje z książką" i "Przyłapani na czytaniu" - nie przegapcie okazji na ciekawe fotki związane z książką i czytaniem.

 

 

 

   

 

 

 

 

Prawda, jak Panie i Panowie Absolwenci spoważnieli ?

 

Informujemy, że spotkanie w "Saloniku literackim" dla dorosłych odbyło się zgodnie z planem 23 stycznia, było dużo tematów do obgadania, ledwie zdążyliśmy przed zamknięciem szkoły no i przegapiliśmy sprawę fotek, niestety...


 

grudzień 2014

   

Spotkania 12 i 17 grudnia upływały już w przedświątecznej atmosferze.  Tradycyjnie sięgneliśmy po felieton Doroty Terakowskiej "Piąty talerz", obnażajacy hipokryzję związaną z pustym nakryciem, po prześmiewczego  "Koszmarnego Karolka" i jego świąteczne sudoku, reklamowaliśmy nowości. Wszyscy zrobili solidne zapasy książek- więcej nawet niż wigilijnych potraw. Teraz aż się prosi o cytat Jerzego Pilcha:" Niektórych książek wystarczy skosztować, inne się połyka, a tylko nieliczne trzeba przeżuć i strawić do końca". Życzymy więc wyjątkowych smaków świątecznych...


Listopad 2014

Andrzejki  okołoliterackie

Zgodnie z tradycją i wcześniejszymi zapowiedziami, wieczorek 28.11.2014 upłynął pod znakiem andrzejkowych wróżb, przepowiedni i generalnie niebieskich migdałów, a „Niebieskie migdały” to jednocześnie  tytuł ostatnio wydanej, a u nas zakupionej książki Ewy Nowak. Jest to zbiór jej pięciu wcześniejszych opowiadań,  w których też można odnaleźć  różne „wróżebne” psychozabawy, nazwijmy to- dla młodszych nastolatków. Ewa Nowak jest pisarką, pedagogiem- terapeutą, mamy w bibliotece wszystkie jej książki, kto nie dał sobie szansy, by je poznać, niech koniecznie spróbuje, świetne do czytania nie tylko dla nastolatków, ale także dla rodziców i nauczycieli, bo odbijają się w nich wzajemne relacje jakich doświadczamy w życiu codziennym. A co to za „literackie pociągi” na zdjęciach, z kartkami na plecach? To przedsmak mikołajkowych prezentów, takich, co to nic nie kosztują, poza szczyptą pomysłowości i bezwarunkową dobra wolą: pomyśleć o każdym z życzliwością i napisać coś miłego, a delikwent potem niech się głowi, co i kto mógł napisać. Zapraszamy na świąteczno-mikołajkowe spotkanie oraz zachęcamy do wypożyczenia co nieco - relaks przy choince z książką- bezcenne !!!

 

 

      

 


październik 2014

na wieczorku literackim "powiało grozą"

Wieczorek literacki Stowarzyszenia Oczytanych Małolatów 24.10.2014 upłynął pod znakiem literatury grozy, a to za sprawą takich twórców jak: Stephen King, Graham Masterton, Agatha Christie z książką „Noc w bibliotece” oraz … Milena Kurek i Emilia Kruczyk z klasy 3e. Jako inicjatorki tematyki i gospodynie wieczoru spisały się znakomicie, nie tylko zarekomendowały książki utrzymane w tym klimacie i dostępne w bibliotece, w tym nowości, ale również zaprezentowały własne opowiadania. Milena  snuła swoją  opowieść - horror przez osiemnaście stron, zaprezentowała więc  wybrane fragmenty, a zaciekawieni  i jakoś wcale niewystraszeni słuchacze /poza panią/, dopytywali o losy kolejnych bohaterów. Emilka akcję swojego opowiadania zmieściła na ośmiu stronach i o zgrozo wszystko działo się w bibliotece i szkole, a bohaterami byli stali uczestnicy wieczorków. Dla jednych autorka była łaskawa, dla innych z wielkiej sympatii- zdecydowanie mniej. Kostiumy- własnego pomysłu i wykonania, prawda, że sympatyczne? Podziękowania i gratulacje dla dziewcząt za pomysłowość i zaangażowanie. W imieniu stałych bywalców z radością witaliśmy absolwentów i nowe twarze, które pojawiły się na wieczorku drugi i pierwszy raz. Zapraszamy na kolejne spotkanie 28 listopada – upłynie pod znakiem andrzejkowych przepowiedni i niebieskich migdałów, a to za sprawą najnowszej książki Ewy Nowak „Niebieskie migdały”.

      

         

 

     

 

październik/listopad 2014

"bigos w papilotach"

 

    

książka jak fiolka na zmianę nastroju ...

Na naszych spotkaniach panuje zasada spontanicznie wdrażana w życie, że jak kogoś dotyka spadek nastroju, zawsze znajdzie się ktoś z przypływem optymizmu, którym szczodrze się dzieli. Jesienne spotkania 17 października i 21 listopada przypadły na okres statystycznego spadku nastroju, toteż ze skuteczną pomocą pospieszyły książki . Tym razem zarekomendować chcemy wspomniany już w tytule „Bigos w papilotach” -  pełną ciepła i optymizmu książkę, której treścią jest zwyczajne życie , bez fajerwerków i sensacyjnych doniesień. Najprostsza recenzja "Bigosu w papilotach": po jego lekturze chce się po prostu żyć pełnią życia i PESEL, który, chcąc nie chcąc, mamy w dowodzie, nie ma na to żadnego wpływu.  Zapraszamy na spotkania- jest spory zapas książek  zasobnych w optymizm …


wrzesień 2014

"Co czytali sobie, kiedy byli mali"

Sezon literackich wieczorków „Smak czytania” 2014/2015 rozpoczęliśmy zgodnie z tradycją- dla dorosłych w przedostatni piątek, a dla młodzieży w ostatni piątek – 19 i 26 września. Jako że to pierwsze po wakacjach spotkania, chcieliśmy utrzymać nastrój „wspomnień czar”, proponując tym całkiem młodym i wciąż młodym, smakowite literackie menu w postaci książki „Co czytali sobie, kiedy byli mali?” O książkach zapamiętanych z dzieciństwa i młodości opowiadają, trzeba to podkreślić - bardzo ładnie opowiadają, sławni ludzie nauki, sportu, kultury. Uchylimy jedynie rąbka tajemnicy, by wszystkiego nie wyjawić, a zaciekawić. Kulomiot Tomasz Majewski bardzo lubił „Dzieci z Bullerbyn”, prof. Jerzy Bralczyk czytał „Pana Tadeusza” w wieku 6 lat, a że miał natręctwo, które mu kazało przeczytać każde słowo, a pod koniec strony nie miał pewności, że tak się stało, czytał od nowa- tak więc dowiedzieliśmy się, skąd u profesora znajomość  całego poematu na pamięć. Piosenkarz Grzegorz Turnau nie doczytuje książek do końca na wszelki wypadek, żeby nie rozczarować się zakończeniem. Mówi też, że pod tym względem wiersz ma przewagę nad książką, bo nie można o nim powiedzieć niczego pewnego i w ogóle lepiej się o nim nie wypowiadać. Wokalistka jazzowa Aga Zaryan wspomina, że na jej wyobraźnię działał wiersz Tuwima „Dyzio marzyciel”: „Od dziecka mam apetyt, więc pewnie dlatego … Obłoki z waniliowego kremu, lodów malinowych i stosów ciastek. Palce lizać!” Czy domyślacie się, jakie książki urzekły polarnika Marka Kamińskiego ? W drugiej klasie jako nagrodę dostał książkę Centkiewiczów „Odarpi syn Egigwy” i jak mówi, to było pierwsze zetknięcie i fascynacja  światem polarnym. Skoro książki z dzieciństwa nie pozostają bez wpływu na dorosłe wybory, to zapewne i tak samo dzieje się na każdym etapie życia, a więc czytajmy, czytajmy…